Kazania i homilie – odc. 1 św. Stanisław Kostka
To słuchowisko prowadzi w sam środek duchowej walki o ludzką duszę. W mocnych, poruszających słowach przypomina, że rekolekcje nie są tylko chwilą pobożnego zatrzymania, lecz czasem decyzji, nawrócenia i spotkania z łaską, która może już nie powrócić. W cieniu krzyża, przy głosie św. Pawła i wezwaniach Chrystusa, człowiek staje twarzą w twarz z pytaniem o własne życie, grzech, miłosierdzie i zbawienie.
Treść słuchowiska
„Kazanie ks. Bernardyna Dziedziaka na rozpoczęcie rekolekcji dla mężczyzn – rok około 1930.”
Słuchowisko opracowane na podstawie kazania ks. Bernardyna Dziedziaka.

Ksiądz prałat Bernardyn Dziedziak
Ówcześnie proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Ujanowicach.
Kazania i homilie – odc. 1 św. Stanisław Kostka
Wy, najmilsi, zebraliście się tu po to, aby się przygotować i uświęcić do wielkiej wyprawy krzyżowej: nie z mieczem i bronią, nie z armatami – ale do walki duchowej, która się dziś toczy o Chrystusa i Jego święte zasady w życiu ludzkości.
Przyszliście, aby tu nabrać uzbrojenia do tej walki: uzbrojenia, pokuty i modlitwy. Bóg tak chce! Woła Kościół, Ojciec święty: Naprzód do walki przeciw staremu wrogowi. Tu chodzi o świętość dusz waszych.
Woła św. Paweł: „Doświadczyłem miłosierdzia Bożego na pocieszający przykład dla wszystkich”. Obok siebie i poza sobą, gdy to pisał, widzi setki i tysiące ludzi jęczących pod ciężarem grzechów i w pokorze stawia siebie na czele tego pochodu grzeszników: „Jam jest pierwszy wśród grzeszników, bom był prześladowcą i bluźniercą”. Na podstawie własnego doświadczenia woła on do całego tego pochodu grzeszników w całej ludzkości: „Miejcie jednak ufność! Jezus po to przyszedł na ten świat, aby grzeszników uszczęśliwić!”
Najmilsi, tymi słowy niejako obiema nogami wchodzi apostoł w XX wiek. Co się jemu przydarzyło, stało się dla przykładu, jego przeżycia w Damaszku to przeżycia całej ludzkości.
A zatem i twoja, bracie, sprawa się toczy! O cię teraz chodzi. Łaska Boża stoi przed tobą i wzywa cię do walki, i twoja dusza jest tym skarbem, o który będziesz się bił.Boś ty dotąd myślał, że życie ludzkie to jest tylko do używania, dla spraw świata, dla doczesności tylko.
Boś ty w ciągu roku tak mało czasu znalazł, aby służyć twej duszy, twemu zbawieniu. I odstąpiłeś od Boga: „Nie będę służył!!
”O ciebie tu chodzi teraz, bracie, któryś może zanadto gorący, któryś nic sobie z grzechów nie robił, któryś pił grzechy jak wodę. O ciebie tu chodzi, bracie, przed którym żadne dobro obce (majątek) nie było pewne i bezpieczne, któremu żadna ludzka dusza nie była kosztowna, któremu żadna niewinność nie była święta, aby jej zbrodniczo nie zniszczyć.O ciebie tu chodzi, bracie, któryś może dotąd był prześladowcą i bluźniercą. Do ciebie woła dziś Zbawiciel: Szawle, czemu mnie prześladujesz?!” Dziś wybiła dla ciebie godzina: „Oto teraz czas łaski, oto teraz dzień zbawienia”.
Dlaczego akuratnie teraz? Przecież „grzechowi umrzeć i służyć sprawiedliwości” mamy obowiązek w każdym czasie. Tak, ręka Boża i Serce Boże otwarte są cały rok i całe życie wobec nas. Ale nie zawsze łaska Boża leży przy nas, nie zawsze nasze serca podatne, aby ją przyjęto. Bywają czasy, kiedy Bóg z jakąś duszą w szczególniejszy sposób rozmawia, kiedy „wywabia duszę i na pustynię prowadzi”. Bywają dni, w których Bóg bliżej nas i woła przez proroka: „Szukajcie Pana, bo Go można znaleźć, wołajcie do Niego, bo blisko jest.” Taką godzinę przeżyła Magdalena u stóp Chrystusa, złoczyńca wiszący po prawicy krzyża, Paweł na drodze do Damaszku. Tę godzinę masz ty przeżyć teraz w rekolekcjach.
Wśród nas Jezus. Przed nami widnieje krzyż obejmując ramionami cały świat i spogląda wyczekująco. Już tyle narodów i pokoleń przepłynęło podle krzyża ze swoimi grzechami i spoglądnęło na Tego Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata. I na nas tu obecnych spogląda On na dół ze świętym Miłosierdziem. I nasze jeszcze grzechy chce On przykuć ze sobą do krzyża.Przed Jego Krzyżem stoi Apostoł Paweł i wskazuje w górę na tego męża boleści i woła do nas tak głośno, że słychać na świat cały i wnika do każdego serca ludzkiego: „Pan Bóg Tego, który nie znał grzechu, uczynił dla nas grzechem, abyśmy się stali sprawiedliwymi w Nim; dlatego pojednajcie się z Bogiem”.
O tak, pojednajcie się z Bogiem. Pozwólcie łasce Bożej uderzyć w serca wasze. Teraz, kiedy Pan Bóg sam wyciąga rękę z przebaczeniem, nie ociągaj się. Uchwyć tę rękę Bożą i zawrzyj ugodę z Jezusem Chrystusem. „Teraz czas łaski, teraz dni zbawienia”. Nie pozwól, by łaska Boża przeszła koło ciebie nadaremnie!
Św. Paweł stał raz przed tłumem słuchaczów w Atenach na wzgórzu Areopag i mówił im o pokucie, o zmartwychwstaniu ciał, o sądzie Bożym. Gwałtownie zapukała łaska Boża do ich serca, ale jej nie wpuścili. „Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu ciał rzekli: o tym to inną razą będziemy Cię słuchali”.
W Cezarei znów stanął Paweł przed starostą Feliksem i jego żoną Druzyllą i mówił do nich „o sprawiedliwości, o czystości i o sądzie”, a mówił tak poważnie i wzruszająco, że starosta Feliks zaczął drżeć. Łaska gwałtowna pukała i chciała szturmem wejść, ale Feliks zamknął jej serce i odrzekł Pawłowi: „Możesz iść już, w swoim czasie ja cię zawołam”. Łaska przeszła i nie wróciła już nigdy! O nie, nie w swoim czasie, nie inną razą, ale teraz jest czas łaski, teraz dzień zbawienia.Przed nami Kościół święty staje i mówi: teraz rozstrzygnij. Może to ostatnia godzina łaski w Twoim życiu, może to ma rozstrzygnąć o twojej wieczności. Toteż upadnij na kolana przed Jezusem tu obecnym, który upomina się o cerce twoje.
