Nowenna ku czci św. Stanisława Kostki – Dzień 3

Opis słuchowiska

Treść słuchowiska


Dzień III – O celu człowieka na ziemi

1. Tak mawiał zawsze św. Stanisław Kostka i w tych 5-ciu słowach streścił nam swoje życie. Wczoraj poznaliśmy jak wyglądało to życie, a dziś i w następnych naukach poznamy, którą drogą on do tego doszedł. Gdy tylko przyszedł do używania rozumu, a przyszedł wcześnie, zadał sobie to pytanie, poco ja jestem na tej ziemi i odpowiedzieli mu jego rodzice nauką Kościoła: poto, abyś Pana Boga przez czas życia swego służył i zbawił duszę swoją. Poznał swój cel na ziemi i postanowił iść tą drogą od Boga mu wyznaczoną i zbawić się. — Postanowił i dokonał. Tą myślą o celu i przeznaczeniu swojem na ziemi tak się przejął, że ciągle powtarzał: „Do wyższych rzeczy jestem urodzony” i ta myśl ciągle była w jego pamięci i ciągle mu przyświecała i była pomocą w domu u rodziców, we Wiedniu, w Rzymie, w pracy, w pokusach. — To też świętym został.

Fotografia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej - Ujanowice 1930 r.
Wycinki z gazety Nasza Sprawa

2. Ta myśl o celu pchnęła św. Stanisława ku świętości, ta myśl zdolna i z nami to samo uczynić. Bracia, bo czy wy wiecie, że ten sam cel i my mamy na ziemi? O, wiecie, wszyscy o tem wiemy z katechizmu, ze szkoły, ale my nie chcemy o tem wiedzieć, nie zrozumieliśmy tego, nie przejęli się tem. Gdyby wszyscy ludzie tę prawdę o swoim celu zrozumieli, toby wszyscy byli w niebie, a bardzo wielu byłoby świętymi. Zajęci różnemi troskami życia codziennego, wpatrzeni jesteśmy w te doczesne rzeczy, w ziemię, jak ten wół przy pługu — nie podnosimy oczu ku górze do tych rzeczy boskich, dla których jesteśmy. Niektórym się ta myśl nie podoba, innym wydaje się za trudna do pojęcia i wykonania.

3. A tu cóż łatwiejszego jak widzieć, poznać i uznać nasz cel i przeznaczenie na ziemi. I rozum nasz wskazuje nam na niego i Bóg nas o nim poucza. — Kto buduje dom, ma jakiś plan, jak ma budować, jak porozmieszczać izby, do czego która ma służyć, która jest sień, która piekarnia, która izba, gdzie drzwi, gdzie okna. — Tak i P. Bóg, gdy budował — stwarzał świat, musiał mieć plan i porozmieszczał wszystko w porządku, każdemu swoje i człowiek ma w świecie swoje miejsce i przeznaczenie, że go Bóg takim a nie innym stworzył, że ma rozum, wolę, serce, uczucie — dąży do Boga i Bóg uszczęśliwia jedynie człowieka. I rolnik ma swój plan w pracy, gdzie posadzi ziemniaki, gdzie żyto, gdzie owies, — do czego użyje wołów, do czego konia itd. Tak samo i Bóg musiał mieć ten plan. — Tak nam mówi nasz rozum, że dał nam Bóg cel i to cel: byśmy mu służyli i byli z tego szczęśliwi, boby nam był inaczej nie dawał tylu władz, zdolności ducha, które się tylko do tego nadają.
A to samo potwierdza nam Bóg, gdy tyle o tem wspomina w objawieniu; między innemi to miejsce Księgi Mądrości: „Końca mówienia wszyscy słuchajcie, korony wszystkich nauk mądrości wszelkiej, Boga się bój a chowaj jego przykazania, bo to jest wszelki człowiek”. Wtedyś dopiero, według słów bożych całym człowiekiem, gdy Bogu służysz. Oto twój cel młodzieńcze.

4. Ten to plan miał Bóg, gdy cię stworzył i na toś jest. A ty, — masz ty cel swego działania w życiu? Czy ty wiesz dla kogo ty robisz tę rzecz, którą wykonujesz: dla Boga? czy dla szatana? Nie chcesz wiedzieć dla kogo pracujesz? wolisz robić bezmyślnie? nie pamiętasz, że bezmyślnie wyżyć potrafisz, ale bezmyślnie nie skończysz, bo cię czeka obrachunek, odpowiedzialność za to coś zrobił; tam się musisz zastanowić; ale biada! jeśli tam dopiero się pierwszy raz zastanowisz! — Toteż zastanów się teraz i wbij sobie w pamięć: dla kogo ja mam robić, komu służyć. Ten, kto robi, a nie myśli co robi, to mu czegoś brakuje w głowie. Cobyś powiedział, gdyby ktoś ciągle chodził tam i napowrót na pewnej przestrzeni — a zapytany, odpowiedziałby, że nie ma w tem chodzeniu żadnego planu? — Powiedziałbyś: jakiś wariat. — Takimi wariatami są ludzie, jeśli uganiają się za wszystkiem, a nie zważają na swój cel na ziemi. Budowniczy musi ciągle patrzyć do planu, czy dobrze buduje i my musimy się od czasu do czasu zastanowić, popatrzeć, czy dobrze idziemy do nieba, żebyśmy sobie drogi nie pomylili i gdzieindziej nie zaszli. Robi się to przy spowiedzi, przy rachunku sumienia, robi się powinno codzień wieczór przy pacierzu, a już w każdą niedzielę, bo na to jest „dzień Pański”. — Ta pamięć o celu naszym pomaga do poważnego życia, leczy z lekkomyślności i wyrabia w nas poczucie odpowiedzialności za nasze czyny i sumienność, a tak nam Polakom tego potrzeba — i my tego nie rozumiemy.
Obyśmy za wzorem św. patrona Stanisława tę prawdę o naszem przeznaczeniu na ziemi i celu głęboko zrozumieli, bo bez tego się nie możemy żadną miarą zbawić — bo kto nie pracuje dla celu, celu nigdy nie osiągnie. — Wyproś nam tę wielką łaskę, abyśmy nareszcie się zastanowili i zrozumieli, że i my „do wyższych rzeczy stworzeni”.
Amen.

Modlitwa na trzeci dzień nowenny

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *