Nowenna ku czci św. Stanisława Kostki – Dzień 5

Opis słuchowiska

Treść słuchowiska


Dzień V – Cnota czystości w życiu św. Stanisława

1. Walczył ze sobą św. Stanisław Kostka i pracował nad wyrobieniem charakteru, nad pozbyciem się wad. I wiedział od czego tę pracę zacząć; wiedział, że wszystkich wad nie wykorzeni od razu, ale powoli i po jednej; trzeba zaś zacząć od najważniejszej i zaczął od zwalczania zmysłowości, nieczystości – doszedł do tego, że gdy usłyszał jakąś nieskromną rozmowę to od razu mdlał ze wstydu, to też i od samej młodości, od pierwszych chwil używania rozumu wyrabiał w sobie anielską cnotę czystości – w jego obecności czuwać musieli wszyscy nad sobą.
Tak w dzieciństwie nauczywszy się, pielęgnuje to w dalszych latach życia. W Wiedniu nie daje się wciągnąć w towarzystwo hulaszcze i z jakim wysiłkiem woli to czyni, jakim gwałtom brata i nauczyciela się opiera! Anioł niewinności prawdziwie! I tak dotrwał w anielskiej niewinności do końca życia, nie popełniwszy w życiu ani jednego grzechu nieczystego, nawet myślą popełnionego.

Drużyna siatkówki Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej w Ujanowicach, rok ok. 1935.

2. A ty młodzieńcze? mógłbyś to o sobie powiedzieć? widzisz jak się roi w tem twojem sumieniu od plugawych myśli, pragnień, rozmów, a nawet uczynków! A możeś ty nawet w ogóle wstydliwość zatracił już; poznasz to z tego, jak się zachowujesz, gdy słyszysz nieskromne rozmowy – który się wtedy zawstydzi, zarumieni, nieswojsko mu, to znak, że tam w duszy jeszcze wstydliwość jest, tylko ją podtrzymać lepiej, a który wtedy się śmieje, kontent jest, to znak, że mu brak wstydliwości. I to jest dziś największa choroba młodych dusz, to jest ten rak co pożera dzisiejszą młodzież, to jej największa i najzgubniejsza wada i to zaczyna się już od dzieciństwa, a potem „im dalej w las tem więcej drzew”, im starszy chłopiec tem gorzej u niego z czystością, niewolnik namiętności i sam sobie gotuje zgubę i wieczną i doczesną, bo nieczystość szkodzi i duszy i ciału człowieka.

3. a) Szkodzi duszy; bo kto w nałóg nieczysty się uwikła, to prawie stracony! A cóż łatwiejszego nad nałóg nieczystości? Stracony taki, bo traci zaraz smak do rzeczy bożych, do modlitwy, do Sakramentów św., a one są jego jedynym ratunkiem, – Zatem idą różne wątpliwości i trudności we wierze, nawet czasem zupełnie wiarę traci – bo tylko ludzie czystego serca Boga oglądają.
b) A ciało nieczystego? O! znać nałogowca nieczystego już na zewnątrz. – Oczy jego błędne, wymokły, zużyty na twarzy jak starzec – iluż to dziś młodzieży, którzy nigdy nie umieli być młodymi! – Z tego stanu często powstają choroby różne, często gruźlica, albo teraz, albo przechodzi w dalsze pokolenie. Nic takiego nałogowca nie cieszy, szuka wszędzie przyjemności, a zaraz się wszystkiem nudzi, sam czasem nie wie co chce; – i to znudzenie wszystkiem wyradza się często w przesyt życia, a kończy samobójstwem.

4. I przeciwnie: – czystość życia, niewinność daje prawdziwą wewnętrzną radość, ochotę do życia. – Młodzieniec czysty ma polot ducha, on się zapali do ideałów, on wiele trudów zniesie dla dobrej sprawy, a nie czuje tego, bo mu radość wewnętrzna osładza wszystko – on radość wszędzie znajdzie: w przyrodzie, w śpiewie pięknym, deklamacji, dobrem towarzystwie – i tę radość, ukontentowanie z życia widać już na jego twarzy. A jakże było ze Świętymi? Św. Kazimierza i św. Stanisława Kostkę malują z twarzami rozpromienionemi radością; – oznacza to niewinność życia.
Młodzieńcze! przykry ci się na świecie, szukasz zabawy, szukasz radości – daję ci radę. – Jeśli chcesz użyć radości prawdziwej w całem życiu na tym świecie, bądź czystym – przestrzegaj niewinności w myślach, słowach, czynach – a wnet to odczujesz – a co najważniejsze za przykładem św. Stanisława, anioła niewinności, duszę masz zabezpieczoną na wieki.
Amen.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *