Nowenna ku czci św. Stanisława Kostki – Dzień 7

Opis słuchowiska

Treść słuchowiska


Dzień VII – Najświętszy Sakrament w życiu św. Stanisława Kostki

1. Już siódmy dzień, jak się wieczorem zbieracie, by uczcić waszego św. Patrona. Przed oczyma waszemi widnieje jego obraz – patrzycie nań i widzicie on tu namalowany, jak klęczy przed Najświętszym Sakramentem. Przez to wam pokazuje, skąd brał siłę do życia świętego, zdradza wam cały sekret świętości, mianowicie: cześć Przenajświętszego Sakramentu. Głosi swym przykładem światu, co Jezus eucharystyczny może zdziałać w duszy, która się styka z Najświętszym Sakramentem, a zwłaszcza w duszy młodej, która się ku Eucharystji garnie, podobnie jak on. O św. Stanisławie można krótko powiedzieć, że żył Eucharystją, od pierwszych chwil dzieciństwa, do ostatniego tchnienia w życiu czerpał z Eucharystji siłę. Już przy chrzcie kładzie go chrzestny ojciec, Andrzej Radwanowski, na stopnie przed Najświętszym Sakramentem – poświęcając Stasia na własność Bogu Utajonemu. Dowiaduje się o tem od swej matki pobożnej i odebrawszy od niej pierwsze pouczenie o tej dziwnej tajemnicy sam się P. Jezusowi oddaje na własność i zapala miłością ku Eucharystji. Jako 7-mio letni chłopczyk budzi podziw w kościele, porywa swem skupieniem. Sam wyrywa się zawsze do pobliskiego kościoła – nawet ma dar odczuwania obecności Najświętszym Sakramencie. W konwikcie w Wiedniu ma tego samego Boga ukrytego tak blisko; jemu się oddaje zupełnie – promienieje dobrocią dla bliźnich, wpływ Świętego na kolegów; jego widok, uśmierza pokusy – budzi wstręt do grzechu, a zamiłowanie czystości. Zdolności wielkich nie miał święty Stanisław, ale z Eucharystji brał siłę do pracy i wyrobił się na pierwszego ucznia. Komunja św. zachowywała go od złego, a wzbudzała energję do wykonywania obowiązków. Potem, gdy musiał moralnie walczyć z bratem z Eucharystji brał siłę; – choć poszedł z konwiktu OO. Jezuitów, ale Najśw. Sakramentu czcić nie przestał, owszem tem bardziej za nim tęsknił. Przed nauką słuchał Mszy św. ile tylko mógł w przerwach biegł do kościoła pobliskiego na odwiedzenie P. Jezusa i popada w kościele w zachwyty, otrzymuje cudownie Komunję św. Po Komunji św. Jezus woła go do zakonu. W nowicjacie ciągle wstępuje do kaplicy, by się pokłonić Jezusowi i jak ziarnko zboża pod wpływem słońca dojrzewa, tak dojrzal św. Stanisław pod wpływem Najśw. Sakramentu i już w roku 18-tym życia był dojrzałym do żniwa niebieskiego i powołał go Jezus do siebie.

2. Swoim przykładem woła do nas, czem jest Jezus w Najśw. Sakramencie dla dusz ludzkich, byle tylko mu się poddały. A dla lepszego zrozumienia popatrzmy na historje Kościoła katolickiego i na dzisiejsze czasy. Czem jest Eucharystja? – Najwięksi bohaterzy Kościoła katolickiego to owoc Eucharystji. Podziwiamy męstwo męczenników pierwszych wieków, dzieci nawet, niewiasty, dziewice – skąd tyle sił w nich? Co dzień pożywali chleb anielski. To samo się powtarza całe wieki następne do dziś – i dziś żyje wielu bohaterów, a skąd siła u nich? Spytaj się misjonarzy, ile oni trudów ponoszą, narażają się na utratę życia, na kalectwo, skąd oni mają siłę – odpowiedzą ci: z Eucharystji i przekonasz się bliżej o tem czytając czasopismo „Misje katolickie”. A zakonnicy i zakonnice? Ty, bracie, wiesz ty, że wyrzec się zupełnie świata, a zamknąć się do śmierci w murach klasztornych, opuścić rodzinę, wygody wszelkie, a twarde życie prowadzić, to jest wielka bardzo ofiara! Spytaj się ich, czy się im w klasztorze nie przykry za światem, czy są szczęśliwi? O! aniś ty o takim szczęściu nie śnił, jakie oni mają. A skąd? Odpowie ci każdy z nich z Eucharystji, o, gdyby nie Jezus w Eucharystji, z którym razem mieszkają, toby w klasztorze nikt nie wytrzymał. A kapłan cóż uszczęśliwia jak nie to, że Jezusa ma w rękach codzień. O, gdyby nie to, toby niewielu szło do kapłaństwa na ten ciernisty żywot. A słyszałeś może lub czytał dziś o takich co się dla drugich zupełnie poświęcają? Jest dziś wiele takich, co żyją dla bliźnich, a o sobie zapominają; są miłosierni, pielęgnują chorych po szpitalach, nawet zaraźliwych. Prawda, że takie poświęcenie imponuje światu? A jednak ci bohaterowie nie szukają swej chwały chcą być zawsze na ostatnim miejscu, skąd mają tę siłę i do poświęcenia się i do pokory? Oni są wszyscy czcicielami Najśw. Sakramentu.

Jest wiele dziewic i młodzieńców niewinnych w Kościele katolickim – skąd mają siłę do walki ze sobą? Myśmy to już rozważali, że najwięcej młodzież musi walczyć z nieczystością i ten tylko się ostoi kto się zbliża do Jezusa w Eucharystji, bo tu jest ten „chleb anielski” to „wino, które rodzi dziewice”. Bez Najśw. Sakramentu napewno popadniesz w nieczystość. A możeś już bracie popadł w nałóg nieczysty – chcesz się zbawić i dźwignąć z niego? To pamiętaj, że niema dla ciebie na to innego lekarstwa, tylko zetknąć się z Eucharystją w Komunji św. – chwyć się go, bo inaczej zmarniejesz, Kto się nie styka bliżej z Eucharystją, u tego nie ma mowy o życiu duchowem, bo sam Jezus powiedział: „Jeślibyście nie jedli ciała Syna Człowieczego nie będziecie mieli żywota w sobie”.

3. Widzisz z tego bracie jak ci Eucharystja potrzebną i czem ona jest dla ciebie? Czem słońce dla świata fizycznego, tem Eucharystja dla duszy. Słońce daje wzrost wszystkim roślinom, daje ciepło, uprzyjemnia życie. Eucharystja daje siłę duszy, daje radość, wzrost duszy, daje szczęście ogólne. Cokolwiek jest dobrego w Kościele, wszystko przez Eucharystję, a bez niej nic a nic. O! wiedział Jezus naco nam swe ciało na ziemi zostawił. Wczoraj słyszałeś, jak ci potrzebna modlitwa, otóż pamiętaj, że duszą modlitwy jest modlitwa do Przen. Sakramentu, Czcij Eucharystję, a to ci zastąpi wszelkie inne modlitwy – i zupełnie wystarczy.

4. Czy mam cię jeszcze bracie zachęcać, abyś się chwycił Najśw. Sakramentu? Czujesz sam co masz czynić. A czyniłeś tak? O, nie chce ci tu przypominać wszystkich uchybień przeciw Eucharystji; niech ci je teraz wytknie twój św. Patron, Stanisław Kostka, od niego uwagę prędzej przyjmiesz. Tybyś to chciał już naprawić. Oto masz sposób jak okazać cześć ku Przenajśw. Sakramentowi. Są różne sposoby: adoracje, nawiedzanie, Msze św. – w niedzielę i codzień – procesja, a przede wszystkiem częsta i godna Komunja św. Tu jest wasze uszlachetnienie, wasz ideał. Szczęśliwy, kto to zrozumiał, nauczył się i przywykł czerpać ze źródła Zbawiciela! O święty Stanisławie, uproś nam tę największą z łask.

Amen.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *