Budynki Parafialne w Ujanowicach cz. 2
Budynki Parafialne w Ujanowicach(2)
Wypisy z Kroniki Parafialnej napisanej przez Księdza Bernardyna Dziedziaka
Dom ubogich (szpitalka) jest własnością Kościoła w Ujanowicach, ale obecnie użytkują go ludzie, którzy nie obsługują już kościoła. Zrobiliśmy z nimi obecnie w tym roku (1971) umowę dzierżawną. Umowa ta jest w aktach parafialnych. Akt fundacyjny „Funduszu Ubogich” dając 8 ha pola i dom przewidywał, że w tym domu mają mieszkać ubodzy, którzy za to mieszkanie i użytkowanie gruntu mają obsługiwać tutejszy kościół i modlić się. Ziemię „Funduszu Ubogich” zabrało państwo Rzeczpospolitej Ludowej w Polsce na własność skarbu państwowego, ale dom zostawili kościołowi. Pan Bóg raczy wiedzieć, czy da się ten dom utrzymać dla kościoła tutejszego, bo dziś rządzi nieprawość i niesprawiedliwość.
Stara kuchnia plebańska. Zaraz po wojnie prze¬robiono tę kuchnię na klasy szkolne i tu mieściło się 4 klasy gimnazjalne (licealne) dopóki nie wykończono domu gminnego, gdzie przeniesiono te klasy. Było to tak zwane "gimnazjum pod strzechą", bo stara kuchnia plebańska jest kryta słomą. Po wyprowadze¬niu się gimnazjum w części tego budynku zamieszkał służący gospodarz plebański z rodziną Gołąb Józef i tu do dziś (1971) mieszka. Przed paru laty przestał on pracować na plebani, bo pola ubyło - dziś koni się nie chowa tylko 3 krowy, ale Gołąb Józef mieszkanie nadal zajmuje, i w stajni część na krowy, i w stodole i na stajni ma paszę dla krów. Został przyjęty na kościelnego, ale nie może się przenieść do "Domu ubogich", bo tam zajął inny lokator i mieszka bezprawnie i usunąć go nie można. Z Józefem Gołębiem spisano teraz umowę dzierżawną. Tekst tej umowy jest w Kurii Diecezjalnej i w aktach parafii.
Stara Plebania. Niejaki Tokarz Stanisław ze Strzeszyc ożeniony z Anielą Chełmecką ze Żmiącej z Chełma, pracownik gminy, zgłosił się z ofertą, by mógł kupić sobie mieszkanie na starej plebani aż do śmierci, nie dom, lecz prawo mieszkania dożywotnie, do śmierci ich obojga, tylko dla nich, nie przechodzi to na ich syna, ani na drugiego małżonka w razie śmierci jednego z Tokarzów i powtórnego małżeństwa. Kuria Diecezjalna zgodziła się na to i spisaliśmy umowę zatwierdzoną przez Kurie Diecezjalną. Tej transakcji dokonano w roku 1960 i odpowiednia umowa znajduje się w aktach parafialnych. Tokarzowie otrzymali to mieszkanie od strony zachodniej za kwotę 30.000 (trzydzieści tysięcy) to znaczy około 300 dolarów amerykańskich. Za tę kwotę przeprowadza się remont drugiej części starej plebani od strony wschodniej, przerabiając ja na mieszkanie dla organisty, bo obecnie parafia Ujanowice nie ma specjalnej organistówki. Organista będzie mieszkał na starej pleba¬ni.
W spichlerzu plebańskim na dole jest wozownia plebańska. Przed kilku laty (może 5 lat temu - ok. 1965) Prezydium Rady Gromadzkiej w Ujanowicach prosiło, aby w tej wozowni tymczasowo na pól roku umieścić sprzęt pożarniczy tutejszej Ochotniczej Straży Pożarnej. Zgodziłem się na to i ta "tymczasowość" trwa kilka lat. Zrobiliśmy obecnie umowę dzierżawną z Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej. Potwierdzona przez Kurię Diecezjalną w Tarnowie jest w aktach parafialnych. Ale po roku trzeba to koniecznie wypowiedzieć, bo wozownia jest koniecznie potrzebna dla probostwa.
