Tajne nauczanie w parafii Ujanowice cz. 10
Tajne nauczanie w parafii Ujanowice(10)
Matura tajnego nauczania w Żmiącej w roku 1945.
W czerwcu 1945 roku odbyła się pierwsza i ostatnia matura w Żmiacej, która była z jednej strony zakończeniem tajnego nauczania, a z drugiej strony początkiem nowego gimnazjum w Ujanowicach. Matura odbyła się 3 czerwca 1945 roku w Szkole Podstawowej w Żmiącej. Maturzystów było 15. Egzamin dojrzałości przeprowadziła Komisja z Nowego Sącza w składzie: Feliks Rapf, Iza Malewicz, Maria Fedak, Stefan Szeworski. Z miejscowych do Komisji należeli: Zofia Oleksy, Tomasz Kołodziej, Zelek Wincenty i Zbigniew Pawłowski. Po zakończeniu Matury Komisja Udała się do domu Zofii Oleksy, gdzie podczas obiadu przygrywała im orkiestra składająca się z ojców maturzystów. Po obiedzie odbyła się uroczystość zaimprowizowana, w której wzięła udział Komisja egzaminacyjna, prowadzący tajne nauczanie, duchowieństwo z Ujanowic, maturzyści i orkiestra. W imieniu rodziców złożył podziękowanie Stanisław Uryga ze Strzeszyc. Z ramienia Komisji przemawiał dyrektor Stefan Szeworski. Orkiestra odgrywała poszczególnym członkom Komisji, młodzież układała piosenki i odśpiewywała, a uczeń Kossakowski wygłosił wiersz napisany przez swego ojca. (Zofia Oleksy)
Gdy świat zadrżał w posadach, wojna rozszalała,
To najpierwej krew Polska obficie się lała,
Tysiące patriotów zakuto w kajdany,
Chciano z mapy wykreślić nasz kraj ukochany.
Lecz zostali ludzie o żelaznej woli,
Co się nie załamali cały czas niewoli:
To nasza inteligencja. Kto to dzisiaj zliczy,
Co dobrego zdziałali w naszej okolicy,
By wznieść w naszej ojczyźnie przyszłości gmach trwały.
Pierwszą wielką pionierką, któż jej dziś dorówna,
To nasza przewodnicząca, panna Oleksówna.
A drugim budowniczym - wielki nasz dobrodziej,
To wielce zasłużony profesor Kołodziej.
A pan Zelek z młodzieńczym zapałem wrodzonym
Na polu matematyki bywał niestrudzonym.
A ileż duchowieństwo trudu dokładało,
By według zasad Boskich młodzież wychowało.
A któż to o to wszystko najwięcej się troszczy?
To pan inżynier i sędzia Pawłowscy.
My to dzisiaj cenimy. O cześć Wam w tej chwili,
Żeście pod przyszłą Polskę fundament włożyli.
Lecz teraz na to wszystko potrzeba Komisji,
Ażeby zatwierdzili to, cośmy zrobili.
Więc pomiędzy gestapo ze strachem niemałym
Idą przez góry, lasy z poświeceniem całym.
Idą kładąc swe życie na szalę przegranej
Dla miłości Ojczyzny, młodzieży kochanej.
Poświęcają swe życie, znoszą niewygody
Dla nas, by nam zapewnić przyszłość bez przeszkody.
O cześć Wam Bohaterzy w dzień waszego trudu,
Żeście w czasie okupacji dokonali cudu.
Niechaj wieniec lauru chwałą Was okryje.
Ta nasza Komisja niech żyje, niech żyje!
Napisał Kossakowski.
